Pokazywanie postów oznaczonych etykietą master beads. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą master beads. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 czerwca 2016

Bergamo 2016. Część 3.


No i wreszcie trzecia część opowieści o jarmarku, który i był głównym celem naszej podróży. Creattiva-Bergamo - to dwie olbrzymie hale targowe, w których rozmieściły się stoiska twórców, sklepów hobbistycznych oraz kolekcjonerów. Wśród tego został utworzony i nasz kąt - stoiska designerów biżuterii koralikowej z różnych krajów. Zorganizowały to dwie energiczne, utalentowane włoszki - Monica Vinci i Jolanda Violante. 
 
Wśród zaproszonych artystek były takie osoby jak Kris Empting-Obenland  i Frauke Gugat z Niemiec, Alla Maslennikova i Olga Shumilova z Rosji, Betty Cox i Olga Dillow ze Stanów Zjednoczonych, Julia Bachmayer i Galina Baer z Austrii, Albena Petkowa z Bułgarii, Cristina Dragu z Rumunii, Ewa Machnik z Francji, Olga Vinnere Pettersson i Anna Lindell ze Szwecji i wielu innych.













Jolanda zorganizowała warsztaty szydełkowe od razu na miejscu. 



Na stoiskach można było zobaczyć wszystko - od włóczek i papieru do koronek epoki rokoko Niestety nikt nie pozwalał robić zdjęć, tylko Pan z kolekcją koronek obok nas pozwolił wybrać i sfotografować jedną rzecz. Wybrałam ten niesamowity wachlarz.

Trzeciego dnia odbył się pokaz dzieł włoskich artystów 







i my wzięłyśmy udział w tym pokazie. Dwie pracy prezentowały modelki, a trzecią - sama autorka.  











niedziela, 20 marca 2016

Bergamo 2016. Część 1.

Troszeczkę ponad tydzień temu wróciłyśmy z córką z Bergamo. Jest to małe miasteczko we Włoszech niedaleko Mediolanu i tuż tuż przy Alpach :) Tak że, chodząc po mieście mieliśmy przepiękny widok na góry, za którymi się okropnie stęskniłam, szczerze mówiąc - w Uzbekistanie nierzadko jeździliśmy w góry.

Cała wycieczka była po prostu dużą przygodą i czasami nieprzyjemną. Tak, na przykład, do lotniska w Gdańsku miał nas zawieźć busik. Wyszłyśmy z córką trochę przed czasem na ulicę - busik miał podjechać pod samą naszą kamienicę. Stoimy, czekamy; robiło się coraz zimniej. Minęło 20 minut, 30, godzina, a busika nadal nie było. Zdążyłyśmy "odprowadzić" do pracy chyba wszystkich sąsiedzi i mojego męża też; z dwa razy wbiec do mieszkania, by zmienić buty czy wziąć dodatkową parę spodni, którą zostawiłyśmy przy pakowaniu.



W końcu, zmęczona czekaniem i podenerwowana, bo na dojazd zostawało tylko trochę ponad dwie godziny, namawiana też przez córkę, zadzwoniłam do kierowcy. Nie odebrał. Za pięć minut zadzwoniła do mnie dziewczyna z centrali, która powiedziała: "Nie przyjechał jeszcze? No to za piętnaście minut przyjedzie po was inny kierowca".

Zdenerwowałam się jeszcze bardziej i pomyślałam, że nigdy więcej podróży samolotami! Ale za jakieś 20-25 busik faktycznie przyjechał. Wyskoczyła z niego energiczna dziewczyna z zawołaniem "No to co, jedziemy?", szybko wepchała nasze walizki do bagażnika, posadziła nas do samochodu i pojechałyśmy. Pędziła tak, że dzięki niej przyjechałyśmy nawet o jakieś dwadzieścia minut wcześniej.

Przeszłyśmy rejestrację i wsiadłyśmy do samolotu. Podróż samolotem była szybka, łatwa i przyjemna.



Po przylocie musiałyśmy dojechać z lotniska na dworzec kolejowy Bergamo (lotnisko znajduje się poza miastem). Jako tako odnalazłyśmy swój hotel, który, na szczęście, jest niedaleko dworca; rozpakowałyśmy się i poszłyśmy spać, bo przez całą gorączkę z pakowaniem itp. nie spałyśmy całą noc.

Zdjęcie niezbyt dobre, bo robione telefonem, a na dodatek z jadącego autobusu.

Pomnik/rzeźba niedaleko dworca. Arlekin, którego miastem rodzinnym było właśnie Bergamo :)
Kolejny pomnik niedaleko dworca, przed jakąś wyższą (chyba) uczelnią.

Miałyśmy z Anastazją plan trochę się przespać i pójść pozwiedzać, ale nie zbytnio nam to wyszło, bo obudziłyśmy się dopiero o 20, więc już nie było sensu iść na miasto. Postanowiłyśmy więc lepiej poznać nasz hotel, który w rzeczywistości był raczej dużym mieszkaniem, niż hotelem - trzy numery 2-osobowe i dwa numery 4-osobowe, dwie czyste łazienki, kuchnia z maszyną do kawy (z której za cały tydzień nie nauczyłyśmy się korzystać :D), "pokój wspólny" ze stolikiem pośrodku i malutki balkonik dla palących.

Pokój był urządzony dość ascetycznie; stały w nim tylko łóżko (całkiem wygodne) z dwoma ciepłymi kołdrami, stół z jednym krzesłem, szafka nocna, komoda i długi wieszak. Czyli w sumie te najpotrzebniejsze rzeczy. Było też duże okno, przez które miałyśmy, niestety, widok na dach przyległego domku; ale pod pewnym kątem można zobaczyć kościół, w którym dzwoniono co 15 minut, co, oczywiście, u nas było dobrze słychać.



Kościółek :)
Druga część o spacerze po mieście już niebawem ;)

piątek, 6 listopada 2015

Master-Beads 2016.

W marcu 2016 roku we włoskim miasteczku Bergamo odbędzie się jarmark koralikowy "Master Beads". Dwie utalentowane artystki, współorganizatorki tego wydarzenia, Monica Vinci i Jolanta Violante postanowiły zaproponować prowadzenie warsztatów artystom z całego świata. Do Włoch przyjadą takie znane osobistości jak Nadia Gerber, Betty Cox, Anja Schlotman, Ewa Dobos, Alla Maslennikowa, Olga Shumilowa, Kris Empting-Obenland i inne, nie mniej utalentowane artystki. Moja skromna osoba też została zaproszona:) . Uczestnicy musieli nie po prostu wyrazić zgodę, ale jeszcze przedstawić dwa projekty, według których zamierzają zrobić zajęcie. Przedstawiłam trzy projekty, mając nadzieję, że przyjmą chociaż jeden. 
Przyjęli... 
WSZYSTKIE TRZY!!!


   A to są moje projekty (na dole są linki, gdzie można poczytać więcej, niestety, tylko po angielsku, oraz zgłosić udział, gdyby ktoś chciał ;)):

Bransoleta "Valkyrie" z elementami Swarovski
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=990DF0A68130B0C2C1257ECF003211EA


Kolczyki "Le Vitrail"
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=C8A5D202ED0DDFADC1257ECF00318819

i bransoleta "Roadside Flower"
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=1BF909F74AF3A0D2C1257ED500543830

Dziękuję za uwagę! :))