Mój sklep na Etsy.

środa, 2 grudnia 2015

Świąteczny rabat!

Święta coraz bliżej i w związku z tym postanowiłam ustalić rabaty w swoim sklepie na Etsy.com!
Na wszystkie towary wystawione w moim sklepie - zniżka 10%.
Kod zniżki: 201512CHRISTMASSALE

A na zakup powyżej 100zł - zniżka aż 20%!
Kod zniżki: 20DISCOUNT100

A to niektóre towary z tych, które można znaleźć u mnie:)




piątek, 27 listopada 2015

"Na skrzydłach nocy"

Latem w Hamburgu poznałam parę małżeńską z Czech, która prowadzi sklep z koralikami.
Parę tygodni po powrocie otrzymałam od nich maila z bardzo ciekawą propozycją - zrobić coś z użyciem koralików, wyprodukowanych w Japonii na zlecenie ich firmy. Zgodziłam się. Dostałam od nich trzy paczuszki z koralikami w trzech kolorach, ale nie ze zwykłymi jednobarwnymi, a na pół powlekanymi złotem.
Z tych kolorów wybrałam dokładnie ten, z którym najtrudniej pracować i najtrudniej go fotografować - czarny ze złotem.
No i dzisiaj chcę wam przedstawić wynik mojej miesięcznej pracy -  
makramowa kolia z S-Lonu i ekskluzywnych japońskich koralików Cotobe 11/0 "Na skrzydłach nocy". Oprócz tego użyłam kilku szklanych koralików czeskich, a na dole jest opleciona nieregularna bryła onyksu.

Jakie są kolory tych koralików można obejrzeć na stronie internetowej sklepu:






A w taki sposób udekorowałam zapięcie.

Dziękuję za uwagę i przepraszam czytelników, którzy chcą, ale nie mogą dodać komentarze do moich wpisów - coś się zmieniło na bloggerze przez Google+ i jakoś nie mogę tego naprawić. :(



sobota, 14 listopada 2015

I Mistrzostwa w Tworzeniu Biżuterii.


Na końcu października zostały ogłoszone I Mistrzostwa w Tworzeniu Biżuterii. Organizatorem jest zespół sklepu KORALLO.PL.
Z ponad 150 zgłoszeń wybrali 50 osób, które dostały takie paczki:


Każda osoba ma stworzyć coś ciekawego z otrzymanych materiałów. Czas mają do 31 grudnia.  


I ja też zostałam wybrana do udziału! :D Bardzo się cieszę z tego powodu :)
Już mam kilka pomysłów, jak wykorzystać ten skarb. ;)

piątek, 6 listopada 2015

Master-Beads 2016.

W marcu 2016 roku we włoskim miasteczku Bergamo odbędzie się jarmark koralikowy "Master Beads". Dwie utalentowane artystki, współorganizatorki tego wydarzenia, Monica Vinci i Jolanta Violante postanowiły zaproponować prowadzenie warsztatów artystom z całego świata. Do Włoch przyjadą takie znane osobistości jak Nadia Gerber, Betty Cox, Anja Schlotman, Ewa Dobos, Alla Maslennikowa, Olga Shumilowa, Kris Empting-Obenland i inne, nie mniej utalentowane artystki. Moja skromna osoba też została zaproszona:) . Uczestnicy musieli nie po prostu wyrazić zgodę, ale jeszcze przedstawić dwa projekty, według których zamierzają zrobić zajęcie. Przedstawiłam trzy projekty, mając nadzieję, że przyjmą chociaż jeden. 
Przyjęli... 
WSZYSTKIE TRZY!!!


   A to są moje projekty (na dole są linki, gdzie można poczytać więcej, niestety, tylko po angielsku, oraz zgłosić udział, gdyby ktoś chciał ;)):

Bransoleta "Valkyrie" z elementami Swarovski
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=990DF0A68130B0C2C1257ECF003211EA


Kolczyki "Le Vitrail"
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=C8A5D202ED0DDFADC1257ECF00318819

i bransoleta "Roadside Flower"
http://www.master-beads.com/Promoberg/MasterBeadsSite.nsf/Class_pubb.xsp?action=editDocument&documentId=1BF909F74AF3A0D2C1257ED500543830

Dziękuję za uwagę! :))

sobota, 31 października 2015

Lato-2015. Walka przy BeadSmith-2015.

Kolejne bardzo ważne wydarzenie minionego lata - czwarta edycja "Battlle of the BeadSmith" na Facebook-u. 
Rok temu stworzyłam komplet w odcieniach brązu, tym razem postanowiłam stworzyć coś we wschodnim stylu.


 Uplotłam granatowo-czerwony wisior z małymi (1,5 cm) kaboszonami czerwonego howlitu. Na wisior wykorzystałam mniej-więcej 10 gram złotych galwanizowanych koralików. Dla przydania kształtu łuków górnej części wisiora, zakupiłam w Magrafie cztery metalowe łączniki.


Część środkowa - to trzy  elementy, symbolizujące słońce.  Ściegiem cegiełkowym, z koralików-rurek o długości 15 mm firmy Preciosa i koralików Toho round 11/0, zostały splecione trzy owale.


Góra- to imitacja frywolitki. Kiedyś przeczytałam w jednej dyskusji poświęconej frywolitce, że za pomocą supłów makramy NIGDY!!! nie uda się zrobić wzór frywolitkowy.Oczywiście, jeśli umiesz pracować czółenkiem lub igłą, to nie ma sensu eksperymentować , ale dla mnie to było wyzwanie! I ja to zrobiłam- kilka dodatkowych ruchów - i , proszę bardzo, - gotowe!


No i wreszcie- wynik mojej kilkatygodniowej pracy - kolia "LEGENDA".


W tym roku, oprócz mojej córki, Anastasji,...


 ...kolie przedstawiała nowa modelka - Weronika. Dekoracją dla tego zdjęcia były korzenia powalonego drzewa na podwórku słupskiej filharmonii.


W pierwszych dwóch rundach moimi przeciwniczkami były piękne pracy artystek z Romanii , a w trzeciej rundzie ja przegrałam włoskiej artystce Iolancie Violante. 


A to moja koleżanka z Niemiec- Nadia Gerber. Stworzyła obłędną prace i pokonała wszystkich!  Została królową tego roku!  


Dla osób, które nie mieli możliwości śledzić za walką na FB, podaję link do albumów mojej koleżanki, gdzie można obejrzeć prace wszystkich uczestników. 


Dziękuję bardzo za uwagę! 

wtorek, 29 września 2015

Historia pewnego zamówienia.

Sznur szydełkowo-koralikowy z wisiorem.


Na początku maja, przez komunikat na stronie mojego sklepu "Treasures of Craft", do mnie napisała pewna Pani z pytaniem: ile potrzeba koralików o średnicy 2 mm do wykonania takiego sznurka:

Odpowiedziałam na wszystkie pytania, a okazało się, że ona ma skamielinę i chce dopasować do niej sznurek szydełkowo-koralikowy i czy nie zgodzę się wykonać jej zamówienie. Problem polegał tylko na tym, że koraliki były kamienne o średnicy 2 mm. Nigdy z takimi nie pracowałam, ale dla mnie to było wyzwanie i postanowiłam spróbować. Pani przysłała mi po jednej nitce różnych koralików i właśnie tę skamielinę. Do pracy wybrałam nitki C-Lon micro. Szczerze mówiąc, przestraszyłam się, że nie poradzę z tym zamówieniem: otwory koralików były na tyle malusieńkie, że do nawlekania musiałam użyć cieniutkiej igły 12/0. Dwa rodzaje kamieni (piryt i rodonit) odrzuciłam, ponieważ były niezbyt równe i parę koralików od razu pękło. 

Zostawiłam granat, unakit, różowy awenturyn i jaspis. Opracowałam nowy schemat na cztery kolory, nawlekłam jedną sekwencję i zaczęłam pracę... 

...szydełkiem, mniejszym niż 1 (numeru na nim już dawno nie ma, ale jest bardzo cienkie), zrobiłam kawałek jako przykład, wysłałam Pani zdjęcie. Wynik jej się spodobał. :)  


Wszystkie nasze rozmowy trwały do drugiej połowy lipca, kiedy dostałam resztę potrzebnych do pracy koralików.
Jeśli powiem, że praca była bardzo łatwa, to skłamię - pracowałam wolniej niż bym chciała. Ze zwykłymi, szklanymi koralikami uporałabym się w ciągu kilku dni, ale w przypadku kamiennych potrwało to cały miesiąc.
... kapturki zrobiłam ściegiem peyotte z tych samych kamiennych koralików.

Dalej pojawił się problem z oplataniem amonitu. Najpierw spróbowałam peyotte, ale kiepsko to wyglądało - okrągłe koraliki nie chciały układać się równo i fireline choć i crystal, ale wcale nie jest przezroczysty. Na małych kapturkach na sznurkach to nie rzuca się w oczy, ale skamielina to element centralny i miała być idealny. Metodą prób i błędów zrobiłam taką ażurową oplotkę: góra to awenturyn, jaspis i granat.
Na tył użyłam unakit, bo te koraliki były najdrobniejsze i dość wytrzymałe, i trochę rodonitów.
Większość półfabrykatów metalowych to srebro, wyjątkiem są trzy kółka hartowane i wewnętrzne kapturki.

A tak wygląda gotowy naszyjnik.
Z tą Panią było bardzo przyjemnie pracować, gdyż ona dobrze wiedziała, czego chce. Sama narysowała szkic naszyjnika ze wszystkimi wymiarami i to było bardzo dobre, bo trochę trudno pracować z osobami, które ci mówią: "Zrób dla mnie coś pięknego", a później okazuje się, że twoja wizja piękna różni się od ich.

Mam ogromną nadzieję, że moja praca jej spodoba i będzie z niej zadowolona.

sobota, 26 września 2015

Lato-2015. Jarmarki, spotkania, wycieczki (część pierwsza).

Po raz pierwszy w Słupsku odbył się jarmark pod tytułem "Wolny targ". Najwięcej było na tym targu przedstawicieli gastronomii, ale kilka rękodzielników też. Można było kupić takie niesamowite wazony, meble, kosze.

Pomiędzy stoiskiem z nalewkami i stoiskiem z kawą-herbatą umieściły się dwa małe stoliki z biżuterią - mój i stoliczek z niesamowitymi wyrobami Izy Żurawskiej (IZZILAND). Ona od niedawna zamieszkała w Słupsku.  


Jak zawsze towarzyszyła mi moja córka. Odwiedziły nas też nasze koleżanki - Basia Piasecka...

...i Karina Podskarbi ze swoją córeczką.
Oprócz tego poznałam w tym roku Weronikę Kaczor (Weraph), którą przedtem znałam tylko "internetowo". Bardzo przyjemnie spędziłam dzień z nią i Izabellą.
Odwiedziła mnie bardzo miła Pani - Rita Lipińska. Spotkanie miało na celu wykonanie kolczyków według mojego schematu.


Za oknem było już ciemno, kiedy były gotowe obydwa kolczyki.

 Rita bardzo ładnie szyje sutasz i plecie makramę. Uwielbiam jej prace i tym bardziej cieszę się z tego, że ona postanowiła nauczyć się czegoś ode mnie.


W tym roku nie po raz pierwszy braliśmy udział w Jarmarku Gryfitów. W związku z tym, że trwał remont Spichlerzu nie było żadnych występów i stoisk też było mniej, niż w poprzednich latach.



Dzieliliśmy stoisko z bardzo utalentowanym malarzem - panem Władysławem Stańczykiem. Pan Władysław maluje bardzo piękne pejzaże, ale przy tym jest bardzo skromną osobą :).
Niestety, prawie nie robiliśmy zdjęć...

Bardzo się cieszę, że jedne z moich kolczyków teraz należą do takiej pięknej pani, do której, z resztą, bardzo pasują :)





A to zdjęcie wykonał pan Łukasz Capar. Wśród innych stoisk widać też i nasze :)

Na dzisiaj to już wszystko. Dziękuję za uwagę :)