niedziela, 12 października 2014

Moje warsztaty w Słupsku.

Drodzy czytelnicy, mam dla Was taką wiadomość: od września prowadzę warsztaty koralikowe oraz mikro makramowe. Zajęcia odbywają się w każdą sobotę od 13.00 do 16.00 w słupskim MCK-u. Warsztaty jak cykliczne tak i jednorazowe. Wszystkie informacje dotyczące każdego spotkania są umieszczane na Facebooku Kina Rejs.
Już odbyły się trzy spotkania, na których uczestniczki poznały tajemnice ściegu ażurowego i jedno zajęcie, podczas którego stworzyły kolczyki ściegiem peyote.

Justynka przyjeżdża z Elbląga. :) Jest bardzo miła i zdolna.



Taką kolię wyczarowała Agnieszka.

Jeszcze jedna Justyna, tylko ze Słupska.


Wśród uczestniczek, jak i zawsze, są Agatka
oraz Ela.

Sznurki ażurowe z koralików-rurek tworzyłyśmy na trzecim zajęciu.

A to wynik wczorajszego spotkania.

Kolejne spotkanie odbędzie się w sobotę, 19 października, o godzinie 13.00 w sali "TANGO" Kina Rejs.
Będziemy robić taką bransoletkę:
(Bransoletka wykonana wg pomysłu M. W. Fedotowej)


Serdecznie zapraszam osoby chętne. :)

niedziela, 5 października 2014

LATO. Jarmarki.

Jak obiecałam - zaczynam dodawać zdjęcia z letnich wydarzeń. :)
Każdą niedzielę spędzałyśmy na Jarmarku Gryfitów. Miałyśmy swoją własną połowę stoiska dokładnie naprzeciw sceny i mogłyśmy nie tylko pracować, a i oglądać wszystkie przedstawienia. 




Pani Jola robi piękne bukiety z bibuły, koronki i suchych kwiatów.




Nasz słupski Pan Kleks z bańkami mydlanymi. Nic wyjątkowego, ale to sprawia ogromną przyjemność dzieciom. Były naprawdę zachwycone :)

Podczas jednego z jarmarkowych dni na trawniku ... rycerze.


Średniowieczna zabawa - zespołowa jazda na nartach.

W innym dniu jarmark odwiedził "zespół Boney-M". Występ był po prostu rewelacyjny!

Chwilę później "Boney-M" zamienili się w grupę pięknych Słowianek:)


A na początku września byłyśmy na dożynkach w Swołowie. Przy wjeździe do wioski na odwiedzających czekał taki ładny paw.

W tym skansenie miałam poczucie, że wróciłam do dzieciństwa, do wioski dziadków. Wioska dziadków, oczywiście, wyglądała zupełnie inaczej (mieszkali na Ukrainie), ale atmosfera była taka sama.

 Co najbardziej mi się spodobało - drogi były wyłożone takim samym brukiem, jak u dziadków.


Na strzyżeniu owieczka zachowywała się bardzo grzecznie :)


Okropnie mnie wystraszyły te figury. Takie wrażenie, jakby to były duchy...




Skansen w Swołowie idealnie odtworzył atmosferę przedwojennego domu - ciągle wydawało mi się, że właściciele wyszli tylko na chwilkę i niedługo wrócą...



Oprócz Nastki, towarzyszyła mi tym razem Agatka, która nie marnowała czasu, a robiła bransoletkę według mojej instrukcji. Testowałyśmy instrukcję dla osób leworęcznych, o którą mnie prosiła Agatka. Nigdy nie myślałam o tym, że osobom leworęcznym niezbyt wygodnie jest robić coś według zwykłych schematów.

Po paru godzinach powstała taka bransoletka. :)

I kilka zdjęć stoisk artystów, którzy brali udział w jarmarku. :)












czwartek, 18 września 2014

Ostatnie wiadomości.

Skończyło się lato, wszystkie jarmarki już za nami, dzieci poszły do szkoły i mam czas na letnie opowieści.
Co ja robiłam latem?
Battle of the Beadsmith, jarmarki, działka, Hamburg...
Ale o wszystkim po kolei.:)
Najpierw wiadomość z ostatnich dni - serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych do mojego sklepiku na Etsy, jest już otwarty.

https://www.etsy.com/ru/shop/TreasuresOfCrafts

I dzisiaj pokażę swoją pracę, którą uplotłam specjalnie dla "Battle of the BeadSmith".

The Sands of Time

Mikro makrama w połączeniu z koralikowymi kwiatuszkami.
Nitki nylonowe S-Lon i C-Lon, TOHO magatama, Delica oraz szklane i akrylowe duże koraliki. 







Niestety, już w pierwej rundzie przegrałam bardzo ładnej kolii sutaszowej, ale nadal jestem zadowolona ze swojej pracy, bo ten komplet robiłam dla siebie. :)

Ciąg dalszy nastąpi...

poniedziałek, 16 czerwca 2014

"Rocaille"

Dzisiaj, jak i obiecałam, chciałabym pokazać swoją pracę "Rocaille".
Dawno już marzyłam wziąć udział w konkursie "Bead Dreams", ale sądziłam, że poziom moich prac jeszcze nie jest wystarczający wysoki dla tego konkursu. W tym roku wreszcie postanowiłam wziąć udział. Wysłałam pracę i ona trafiła do finału!

A oto ona:


A to kolczyki do kompletu :)

Jak zwykle - moja ukochana makrama z naturalnym bursztynem :)

Nagrody nie wygrałam, ale moja praca razem z innymi wspaniałymi dziełami była pokazana na "Bead and Button Show 2014", która co roku odbywa się w Milwaukee. 
Galeria---> https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152468617719485.1073741844.337984084484&type=1
Ale, niestety, tutaj są nie wszyscy :(